Nie wiem jak to się stało że odzywam się dopiero teraz gdy finał LM był tak dawno. Po prostu zwaliło mi się tyle pracy na głowę że nie miałem okazji spokojnie posiedzieć i poczytać info w necie i napisać właśnie tutaj. O meczu piłkarskim już nikt nie pamięta. Meczu już nie ma a ekrany projekcyjne zostały. Sprzęt był super. Najbardziej podobało mi się nagłośnienie. Kurcze, musi on mieć w tym mieszkaniu jakąś fajną akustykę że czuliśmy się prawie jak na stadionie.
Bawiliśmy się kulturalnie ale i tak nie obeszło się bez przypału malutkiego. Sąsiadka się lekko zdenerwowała że tak głośno oglądamy. Przyszła, powiedziała co wiedziała i poszła. Nie jesteśmy jakimiś imprezowiczami aby utrudniać innym ludziom życie. Grzecznie ściszyliśmy system audiowizualny i oglądaliśmy dalej. Była końcówka meczu więc sporo nie straciliśmy.
Mecz nie należał do najciekawszych dlatego też mało kto o nim teraz pamięta. Dziwi mnie zaś to że Inter po wygraniu LM nie wiem jakim cudem wszedł na pierwsze miejsce w rankingu światowych klubów. A niby za co? Za to że raz wygrał LM to ma być teraz ex aequo z Barceloną? Nie wiem co się na tym świecie dzieje. Mam nadzieję że przy następnym rankingu Inter znajdzie miejsce na które zasłużył czyli niskie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz